„A mnie właśnie zostawił facet młodszy o 14 lat. Dla równolatki! Byliśmy cztery lata razem i było jak w bajce, dla niego zostawiłam poprzedniego faceta, zrezygnowałam z ustabilizowanego życia.” Tłumaczenia w kontekście hasła "może i mnie oszukał" z polskiego na niemiecki od Reverso Context: Słuchaj, George może i mnie oszukał, ale osoba, której życzę śmierci, to ten prawnik, Dobson, pit bull mojego eks. Redakcja. on mnie rzucił przyczyny rozstań. Wśród mężczyzn zawsze znajdą się osobnicy bez serca, którym chodzi tylko o wykorzystanie kobiety. Na ich wpływ najbardziej podatne są młodziutkie dziewczyny, ale zdarza się, że w miłosną pułpakę wpadają też starsze osoby. Faceci, którym chodzi tylko o krótką przygodę, potrafią Posty: 46,483. Wiek: Ani dużo, ani mało, czyli w sam raz ;) Odp: zostawił mnie po razsetny. Facet Cię wyraźnie testuje, sprawdza reakcje i czeka na właściwe Tobie zachowanie. Jeśli dasz radę, czyli nie będziesz odpisywać, niczego wyjaśniać, tłumaczyć, prosić, przepraszać, zabiegać o uwagę, to może go to zaskoczyć. Mój mąż zostawił mnie dla innej kobiety. Oczywiście młodszej. Mąż ma 60 lat, ja 58. Kiedy oświadczył mi, że chce rozwodu, byłam zaskoczona. Przez długi czas nie mogłam dojść do siebie, ale im dłużej rozmyślałam, tym bardziej oczywiste stawało się dla mnie jedno: przez wszystkie lata małżeństwa nie byłam szczęśliwa. To mówię ja, facet po przejściach, żonaty, dzieciaty i z kochanką. Kochanka jest rewelacyjna w łóżku i daje niezłego kopa adrenaliny w życiu ale nie nadaje się do żeniaczki. Jej zgrabny tyłek nie jest w stanie skłonić mnie do rozwodu. Z nią nie ma czasu żeby odpocząć Autor: krzysiekzsympatii . Przyłapałam go na tym... Zresztą, czy mnie oszukał? A może nie powiedział całej prawdy? Miał ostatnio prywatne zlecenie. Skorzystał. Miał kolizję tego dnia-poszło z naszego ubezpieczenia (jechał służbowym). Co się dziś okazało, miał tego dnia drugie ,,zarysowanie"? a właściwie mała część dachu ciężarówki ma dziurę-jak zobaczyłam na zdjęciu. Jak mu powiedziałam, że wiem, on mówi, że nie chciał mnie martwić... Czy on jest na tyle ,,głupi" że ja się nie poznam jak taka kwota zniknie z rachunku???? Za szkodę... Uzgadnialiśmy. Mówimy sobie wszystko... już nie raz. A on przede mną ukrywa, że miał kolizję. Zna mnie, ja nie cierpię czegoś nie wiedzieć... a tego nie wiedziałam:( dowiedziałam się całkowicie przez przypadek... jak by mi powiedział, no nie powiem, że byłabym szczęśliwa, ale na pewno mniej bym się przejmowała niż teraz.... Bo teraz powstaje pytanie co on jeszcze przede mną ukrywa? Mam go zacząć kontrolować? ja mu ufam, czy ufałam? Pomyśleć,że taka rzecz, a wzbudziła we mnie niesamowite emocje, podejrzliwość... Nie powiem, żeby mój mąż był wylewny. Często mu mówię, że wolę szczerą prawdę, aby mi wszystko mówił... Mam wrażenie, że ostatnio jest coś nie tak między nami.... Czy się mylę? Czy to zła intuicja? Czy to tylko moje wyobrażenia ? Kochanek niejednokrotnie obiecuje, że dla nowej kobiety porzuci swoją rodzinę. Często tak się dzieje, jednak nie zawsze traktuje swoje słowa poważnie. Mężczyzna czasami chce się tylko zabawić, nie rezygnując tym samym z rodzinnego życia u boku swojej żony. Ten facet również nie miał zamiaru porzucać bliskich, chciał jedynie dać swojej kochance nadzieję i utrzymać ją przy sobie. Ewelina wbrew sobie zakochała się w żonatym mężczyźnie. Nie odpowiadała jej rola kochanki, chciała ułożyć sobie z nim życie. Te plany wydawały się jak najbardziej realne, ponieważ kiedy go poznała, rzekomo papiery rozwodowe były już szykowane. Niestety, mężczyzna chciał tylko zabawić się z młodszą kobietą. Nasza bohaterka poczuła się oszukana, dlatego postanowiła się zemścić!Kochanek obiecywał jej gruszki na wierzbie— Nic nie poradzę na to, że jestem niepoprawną romantyczką! — zaczyna swoje wyznanie Ewelina — Kiedy go poznałam, to od razu między nami zaiskrzyło, poczułam niesamowite połączenie, jakiego nie miałam dotąd z innym mężczyzną. Dopiero po kilku randkach i wspólnej nocy dowiedziałam się, że ma żonę i dziecko. Jednak zapewniał, że papiery rozwodowe już się szykują, że to tylko kwestia czasu. Obiecywał, że zostawi dla mnie rodzinę, ponieważ od dawna nie układa mu się z żoną. A ja głupia mu uwierzyłam! — Ewelina nie wiedziała, że kochanek wcale nie mówi poważnie. Niestety nie była też pierwszą, którą tak oszukał. Spotykali się prawie półtora roku i przez cały ten czas była pewna, że już niedługo rozpoczną wspólnie nowe życie!W końcu dowiedziała się prawdy— Wcale nie tak łatwo było poznać prawdę. Stałe przesuwanie terminu sprawy rozwodowej, rzekoma choroba córki nie dały mi wcale do myślenia! Aż pewnego dnia, znajoma z pracy postanowiła pokazać mi zdjęcie z jej nowym facetem. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam, że jej nowy chłopak to mój żonaty partner, który od półtora roku zostawia dla mnie rodzinę! Okazało się, że ten facet ma kilka kochanek! Myślałam, że umrę albo że zapadnę się pod ziemię ze wstydu! — wyznaje Ewelina. Kobieta postanowiła zemścić się na niewiernym mężczyźnie. Okazało się, że wcale nie miał problemów w domu: co weekend jeździł z rodziną za miasto i spędzał cudowne chwile. Ponoć starali się z żoną o synka! Okłamywał wszystkie swoje partnerki.— Kochanek miał zostawić dla mnie żonę i córkę. Okłamał mnie, teraz zniszczę mu życie. — pisze zdradzona Ewelina. — Zniszczę mu życie tak samo, jak on zniszczył je mnie, Dorocie, kilku innym laskom i swojej żonie, o córeczce nawet nie wspominając! Planujemy z Dorotą, moją koleżanką z pracy wysłać jego żonie wspólnie zdjęcia i poprosić ją, by się z nami spotkała. Chcemy zemścić się tak, jak zdradzone kobiety to robią na filmach. Trzymajcie za nas kciuki! — kończy swoje wyznanie czy kobietom uda się wspólnie zemścić na niewiernym mężczyźnie, tak jak planują? Obraz Free-Photos z PixabayPrzy niej kochanek mówił, że zostawi rodzinę. W domu spędzał czas z żoną i córką jak gdyby nigdy nic!Obraz Free-Photos z PixabayKobiety postanowiły wysłać zdjęcia jego żonie i wspólnie się zemścić! ZOBACZ TEŻ:Brytyjczycy aż zamarli, kolejna potworna zdrada w rodzinie królewskiej ujawniona. Tragiczne losy kochankiMama powiedziała, że jej synek spadł w przepaść. Prawda okazała się niewyobrażalnie gorszaEdyta Herbuś podzieliła się radosną nowiną. Jej rodzina się powiększyłaTest ciążowy powtarzała 7 razy. Dopiero potem lekarze odkryli prawdę, która okazała się strasznaBrytyjczycy aż zamarli, kolejna potworna zdrada w rodzinie królewskiej ujawniona. Tragiczne losy kochankiNiestety, nie istnieje żaden skuteczny lek. O swojej nieuleczalnej chorobie Karolina Szostak dowiedziała się za późno 241 i 242: Jest wieczór. Roztrzęsiona Cavidan chodzi w tę i z powrotem wzdłuż kanapy, kurczowo ściskając komórkę w dłoni. Nagle jej telefon zaczyna dzwonić. Kobieta momentalnie odbiera połączenie i mówi do słuchawki: „Słucham cię, mów szybko! Jesteś pewien, że on pomoże? Rozumiem, doskonale. Zatem umów mnie z nim na jutro”. Pani Tarhun rozłącza się i mówi do siebie z uśmiechem na twarzy: „Nie pozostawiłaś mi wyboru, Cemre”. Tymczasem Emir wyszukuje w Internecie informacje na temat Adema – wykładowcy swojej żony. Nagle drzwi gabinetu otwierają się i do środka wchodzi Reyhan. Mężczyzna szybko zamyka laptopa. „Przeszkodziłam ci w czymś?” – pyta Reyhan. „Nie, właśnie skończyłem” – odpowiada syn Cavidan i staje naprzeciwko żony. „Możemy porozmawiać?”. „Oczywiście. Wystarczy, że ty będziesz mówić, a ja mogę słuchać cię do końca życia”. „Chcę porozmawiać z tobą o czymś bardzo ważnym dla mnie”. „Dobrze, słucham cię”. „Czy możesz mnie już więcej nie odwozić na uczelnię? Chcę studiować na równych prawach z innymi studentami. Nie chcę być wyróżniona tylko z powodu mojego nazwiska”. „Dobrze, niech tak będzie, ale dlaczego nagle zaczęło ci to przeszkadzać? Tak bez konkretnego powodu?”. „To nie jest bez powodu” – oświadcza dziewczyna. – „Zadzwoniła dziś do mnie asystentka wykładowcy Bury. Powiedziała, że mam do niej zadzwonić, gdybym miała jakiekolwiek problemy. Przyczyną takiego specjalnego traktowania jest tylko to, że jestem twoją żoną. To bardzo uprzejme z ich strony, ale wcale nie podoba mi się ta sytuacja. I tak zrobiłeś już wystarczająco dużo. Dzięki tobie nie straciłam tego roku. Więcej już nic nie musisz robić, inaczej będę czuła się źle”. „Dobrze, niech będzie tak, jak tobie odpowiada” – zgadza się Emir. – „Od tej pory to Yasin będzie cię odwoził na uczelnię”. Reyhan wiesza się mężczyźnie na szyi i mówi: „Bardzo ci dziękuję. Jesteś najbardziej wyrozumiałym mężem na świecie”. Gdy Reyhan wychodzi, Emir ponownie zasiada przez laptopem i przeczesuje Internet, by dowiedzieć się czegoś więcej o Ademie. „Wszędzie to samo” – mówi zrezygnowany mężczyzna. – „Wykształcenie, kariera akademicka i kilka zdjęć. Gdybym to ja przyjmował go do pracy, powiedziałbym: Oto człowiek idealny! Nie ma żadnych wad, poza tą, że kręci się koło mojej żony… Ademie Gencoglu, wcale mi się nie podobasz. Co mają znaczyć odwiedziny w domu pod pretekstem dostarczenia notatek? Zachowujesz się jak zwykły smarkacz! Nie mam innego wyjścia”. Syn Cavidan podnosi komórkę z biurka i wybiera do kogoś numer. „Pewnie jesteś ciekawy, dlaczego dzwonię tak późno” – mówi do słuchawki. – „Właściwie nigdy nie podejrzewałbym, że to powiem. To znaczy nie w moim stylu jest prosić o coś takiego, ale…”. Głos zostaje wyciszony. Nie słyszymy tego, co dalej mówi Emir. Akcja przeskakuje do następnego dnia. Cavidan na zewnątrz spotyka się z jakimś mężczyzną. „Siostro, do tego, o czym mówisz, wystarczą dwie serie elektrowstrząsów” – oznajmia jegomość. – „Jej pamięć będzie całkowicie wyczyszczona. Mówiąc wprost, ona zamieni się w roślinę”. „Daj Boże, by tak się stało” – mówi matka Emira. – „Pamięć nigdy nie może jej wrócić. Chcę tego dla jej dobra, żebyś mnie dobrze zrozumiał”. „Mnie tam wszystko jedno, do czego ci to potrzebne” – oznajmia mężczyzna. – „Interesują mnie tylko pieniądze, które za to dostanę”. „Potrafisz przeprowadzić elektrowstrząsy? Jesteś tego pewien, prawda? Chodzi o to, żeby wszystko poszło, jak trzeba”. „Całe życie pracuję w szpitalu. Doświadczenie mam większe, niż niejeden lekarz. Brakuje mi tylko dyplomu. Prawdę powiedziawszy zostałem już stamtąd zwolniony, ale z łatwością mogę dostać się do środka. Powiedz mi tylko o pieniądzach. O resztę się nie martw”. Cavidan wyciąga z torebki kopertę z pieniędzmi i przekazuje ją mężczyźnie. „To połowa umówionej kwoty” – oznajmia. – „Resztę dostaniesz po robocie”. Tymczasem Taci wchodzi na teren rezydencji. Chce tylko popatrzeć na chodzącą Sunę, ale przypadkowo natyka się na nią. Dziewczyna uśmiecha się szeroko na jego widok. Akcja przenosi się do szpitala. Mężczyzna, z którym spotkała się Cavidan, w przebraniu pielęgniarza wchodzi do sali Cemre. Podchodzi do leżącej na łóżku dziewczyny i umieszcza elektrody na jej skroniach. „Co to takiego?” – pyta na wpół przytomna Cemre. Jest pod działaniem silnych leków uspokajających. „Nie próbuj na próżno, piękna. Leż teraz spokojnie” – mówi fałszywy pielęgniarz i uruchamia aparaturę do elektrowstrząsów. Ciało dziewczyny wygina się w konwulsjach. Akcja przenosi się do domu Kemala. Małżonkowie siedzą przy stole w uroczystych ubraniach. „Dlaczego nic nie jesz?” – pyta ojciec Masal. – „Nie smakuje ci?”. „Nie, jest bardzo smaczne” – odpowiada Narin, choć prawie niczego nie skosztowała. – „Siostra Sehriye uparcie namawiała mnie, bym się ładnie ubrała. Podobno mają przyjść ważni goście, to prawda?”. „Nie będzie żadnych gości, ale dobrze, że tak ci poradziła. Bardzo dobrze wyglądasz”. „Stół też wygląda zachęcająco. Świętujemy coś?”. „Tak”. „Czyli to, co świętujemy, jest bardzo ważne?”. „Jeśli o mnie chodzi, to tak. Mam nadzieję, że i dla ciebie takie będzie”. „Rozumiem, że zamierzasz powiedzieć mi coś ważnego?” – domyśla się przyjaciółka Reyhan. „Tak” – potwierdza Kemal i robi krótką pauzę. – „Ja…”. W tym momencie telefon Narin zaczyna dzwonić. „To jakiś nieznany numer” – oznajmia dziewczyna, zerkając na ekran komórki. „Odbierz, jeśli chcesz”. Narin naciska zielony przycisk i przykłada słuchawkę do ucha. „Mówi Erhan” – po drugiej stronie rozlega się męski głos. Na twarzy żony Kemala zaskoczenie miesza się z wyraźnym niepokojem. Następuje retrospekcja. Widzimy, jak jakiś mężczyzna kładzie obrączki na dłoni Narin. „Kiedy tylko przekroczymy granicę, nałożymy je na nasze palce” – oznajmia. – „Czekaj na mnie, Narin”. Akcja przenosi się na uczelnię. Reyhan zajmuje miejsce na auli. Dwie dziewczyny z rzędu wyżej szepczą między sobą: „Widziałaś nowego wykładowcę? Jaki piękniś z niego!”. „Oczywiście, że widziałam. On jest niezwykły”. Następuje zbliżenie na drzwi wejściowe. Do środka wchodzi jakiś mężczyzna. Widzimy tylko jego buty i nogawki spodni. Wszystkie dziewczyny na sali wzdychają w zachwycie nad urodą przybyłego. Reyhan jeszcze go nie widzi, gdyż zajęta jest szperaniem w swoim piórniku. „Witajcie, przyjaciele” – odzywa się przybyły, a Reyhan wypuszcza przybory z rąk. Doskonale zna ten głos. Szybko unosi głowę i zdumiona widzi na miejscu wykładowcy… swojego męża! „Nazywam się Emir Tarhun” – przedstawia się nowy wykładowca. – „Przez jakiś czas będę was uczył rysunku technicznego”. „Bardzo się cieszymy, profesorze!” – mówią studentki z rozanielonymi wyrazami na twarzach. Reyhan jako jedyna nie podziela ich entuzjazmu. „To jasne, że od teraz będą to nasze ulubione zajęcia” – szepcze siedząca obok niej Banu, która także jest pod wrażeniem Emira. Akcja wraca do domu Kemala. Narin trzyma słuchawkę przy uchu, ale niczego nie mówi. Siedzi jak zamurowana. „Narin, jesteś tam? Słyszysz mnie?” – pyta Erhan, dawna miłość dziewczyny. – „Muszę natychmiast się z tobą spotkać”. Narin odkłada komórkę od ucha i rozłącza się. Jest w ciężkim szoku. „Co się stało? Jakieś złe wieści?” – pyta Kemal. Jego żona bez słowa wstaje od stołu. – „Dokąd idziesz? Co się stało? Dostałaś złą wiadomość? Nie powiesz mi o tym?”. „Później porozmawiamy” – wydobywa z siebie Narin i odchodzi. Akcja przenosi się do ogrodu na terenie rezydencji. „Nareszcie! W końcu mnie odwiedziłeś!” – cieszy się Suna. – „Powiedziałeś, że zadzwonisz, ale nie zrobiłeś tego. Nie wytrzymałam i pojechałam do ciebie, ale nie było cię w domu. Prawie wpadłam w rozpacz. Bałam się, że już o mnie zapomniałeś. No nic, to nasze pierwsze spotkanie od chwili, gdy zostałeś potrącony, więc powiedzmy, że ci daruję. Z tobą wszystko dobrze, prawda?”. „Tak, dobrze, nie martw się” – mówi Taci. – „Teraz, widząc cię stojącą na nogach, czuję się jeszcze lepiej”. „Masz w tym dużą zasługę” – przekonuje Suna. – „Niestrudzenie dodawałeś mi otuchy i mobilizowałeś do dalszej pracy”. „Wujek Kemal bardzo się zdenerwował. Mam nadzieję, że nie masz przeze mnie żadnych problemów?”. „Nie, trochę mnie tylko upomniał… Muszę już iść, mam pilną sprawę”. „Przecież dopiero co przyszedłeś. Nie możemy normalnie porozmawiać?”. „Muszę dotrzymać danego słowa bratu Kemalowi” – mówi w myślach chłopak i oznajmia: „Naprawdę muszę iść”. „Dobrze, a kiedy znowu przyjdziesz?”. „Jutro… Jutro do ciebie wpadnę. Dużo spaceruj”. Kiedy Taci odchodzi, do Suny podchodzi jej matka. „Kim był ten młodzieniec?” – pyta. „To mój przyjaciel. Przyszedł mnie odwiedzić” – odpowiada dziewczyna. „Jaki przyjaciel? Jak się nazywa? Nie przypominam go sobie”. „Cóż, nie znasz go…” – Suna szybko odchodzi, chcąc uniknąć konieczności dalszych tłumaczeń. Akcja przenosi się do domu Kemala. Narin jest w sypialni. Stoi na środku pomieszczenia i mówi do siebie: „On wrócił. Po tym, jak mnie oszukał i okłamał. Zostawił mnie w połowie drogi. Jak on śmie?! Co to za arogancja? Jak może tak po prostu dzwonić do mnie?”. Żona Kemala otwiera szafę i z górnej półki wyciąga pudełko. W jego środku znajdują się dwie złote obrączki, które przed laty wręczył jej Erhan. Akcja przenosi się na uniwersytet. Po skończonych zajęciach Reyhan udaje się do gabinetu, w którym znajduje się jej mąż. „Drogi nauczycielu, słucham cię!” – mówi dziewczyna, żądając wyjaśnień. „Spokojnie. Ktoś jeszcze może zobaczyć, że weszłaś do mojego gabinetu” – stwierdza Emir. – „Nie sądzę, żebyś tego chciała. Uprzedzam cię jako twój nauczyciel”. „Mówiłam ci, że nie chcę być wyróżniana spośród reszty studentów, mówiłam, żebyś nie odwoził mnie na uczelnię, a ty tak po prostu zaczynasz pracować na uniwersytecie w charakterze wykładowcy. Wieczorem położyłeś się jako normalny człowiek, a rano wstałeś jako nauczyciel”. „I to wszystko zrobiłeś w tajemnicy przede mną” – kontynuuje Reyhan. – „Jeśli chciałeś mnie zaskoczyć, to ci się udało, ale proszę, nie ciągnij już tego”. „Tę ofertę otrzymałem już dawno temu” – oświadcza Emir, podnosząc się zza biurka. – „Tak się jednak złożyło, że mogłem przyjąć ją dopiero teraz”. „Aha, jasne, dopiero teraz… Powiedz wprost, że czekałeś aż zacznę tutaj naukę”. „Nie zaprzeczę, że twoje studia wpłynęły na moją decyzję, ale nic się nie martw. Nikt się nie zorientuje, że jesteśmy małżeństwem. Tutaj dla ciebie jestem tylko i wyłącznie nauczycielem. Muszę jednak przyznać, że kiedy się tak złościsz, stajesz się jeszcze piękniejsza”. Reyhan chwyta dłoń męża i wskazuje na jego palec serdeczny. „A gdzie twoja obrączka?” – pyta. „Przecież sama powiedziałaś, że nie chcesz, by ktokolwiek zorientował się, że jestem twoim mężem” – przypomina Emir. – „Dlatego właśnie nie założyłem obrączki”. „Ale ja wcale nie kazałam tobie jej nie zakładać. Chciałam tylko, żeby nikt nie zorientował się, że jesteśmy małżeństwem. No nic, moje zajęcia się skończyły i wracam do domu”. Dziewczyna opuszcza gabinet. Narin idzie przez miasto. Chowa się pod parasolem przed deszczem. W jej oczach szklą się łzy. „Nie masz prawa. Nie masz prawa wracać po tylu latach!” – mówi do siebie wzburzona dziewczyna. Następuje retrospekcja. W szpitalu trwa operacja. Widzimy zespół lekarzy zgromadzonych przy stole operacyjnym. Jednym z nich jest… Narin! Z aparatury dobywają się coraz bardziej niepokojące dźwięki. „Sto miligramów adrenaliny” – wydaje polecenie jeden z lekarzy. – „Puls spada. Tracimy pacjenta!”. „Erhan, zostaw, ja będę kontynuowała” – odzywa się Narin. „Wykluczone. Ja zacząłem operację i ja ją skończę. Dam radę. Zwiększyć dawkę do stu pięćdziesięciu miligramów. Natychmiast!”. „Proszę, pozwól, ja to zrobię” – powtarza Narin. Następnie chwyta za elektrody defibrylatora i przykłada je do klatki piersiowej pacjenta. Z aparatury wydobywa się ciągły sygnał. „Straciliśmy go” – mówi jeden z lekarzy. – „Straciliśmy pacjenta…”. Następuje kolejna retrospekcja. Widzimy Erhana, który w furii zrzuca rzeczy z biurka. „Niech to szlag!” – przeklina mężczyzna. „Zrobiłeś wszystko, co tylko było możliwe” – przekonuje Narin. – „Tylko cud mógł pomóc w tym przypadku”. „Narin ma rację” – dodaje drugi z lekarzy. – „Uspokój się choć trochę”. „Nie uratowałem go! On umarł! Niech to szlag!”. „Posłuchaj, zrobiliśmy wszystko, co było możliwe” – powtarza Narin. – „Weź się w garść, proszę”. „Wiesz, kim był ten zmarły?” – pyta spanikowany Erhan. – „Kompletnie nie masz pojęcia o tym, kim był człowiek, którego nie zdołaliśmy uratować! To syn Kartala Cevhera!”. Na twarzy Narin i drugiego z lekarzy pojawia się przerażenie. „To syn tego mafioso?” – dopytuje dziewczyna. „Tak! On nas zniszczy!”. W kolejnej retrospekcji widzimy Narin siedzącą w samochodzie. W rękach trzyma pudełko, które obecnie ukrywa w szafie, w domu Kemala. „Tylko to mogę zabrać ze sobą” – mówi dziewczyna i kładzie pudełko na tylnej kanapie. – „Gdzie jesteś, Erhan? Dlaczego jeszcze cię nie ma? A może… Może oni już cię znaleźli? Boże, nie daj mi zwariować. Chroń go. Żeby tylko nic mu się nie stało”. Załamana Narin kładzie twarz na kierownicy. Po chwili drzwi jej samochodu otwierają się i na fotelu pasażera zasiada Erhan. „Dzięki Bogu, tak bardzo się denerwowałam” – dziewczyna czuje wielką ulgę. „Gonią za nami. Wszędzie nas szukają” – mówi zdyszany mężczyzna. – „Dowiedzieli się nawet, gdzie zamierzamy się ukryć. Musisz natychmiast stąd zniknąć. Ukryj się w najbezpieczniejszym miejscu, jakie tylko znasz”. „A ty?” – pyta Narin. „Będziemy się ukrywać osobno” – wyjaśnia Erhan. – „Załatwię paszporty, potem się spotkamy i uciekniemy razem. Nie możemy dłużej zostać w Azerbejdżanie”. „Jak to? Mamy wyjechać z Azerbejdżanu?”. „Nie mamy innego wyjścia. Oni znajdą nas tutaj wszędzie, gdziekolwiek byśmy się nie ukryli”. Mężczyzna wyciąga z kieszeni karteczkę i przekazuje ją ukochanej. „Za dwa dni przyjdź pod ten adres. Bądź bardzo ostrożna”. „A co z Aybekiem? On też pojedzie z nami?”. „Aybek nie żyje… Narin, nie możemy tracić czasu. Oni mogą nas znaleźć w każdej chwili! Tak jak powiedziałem, spotkamy się za dwa dni. A teraz już odjedź”. Erhan wysiada z auta i odchodzi. W następnej retrospekcji widzimy czekającą w lesie Narin. Dziewczyna co chwila zerka na zegarek i rozgląda się dokoła. „Tyle czasu już minęło. Gdzie on jest?” – niepokoi się Narin. Następnie wyciąga telefon i wybiera numer do ukochanego. Ten jednak nie odpowiada. – „Na pewno coś mu się stało… Boże, dopomóż!”. Po chwili do dziewczyny podchodzi mężczyzna organizujący ucieczkę. „Musimy już iść” – oznajmia. „Nie ma mowy. Nigdzie się bez niego nie ruszę” – oświadcza stanowczo Narin. „To długo na niego poczekasz… Wczoraj w nocy twój ukochany ulotnił się. Nie wiedziałaś o tym?”. „To niemożliwe! Sam mi mówił, że uciekniemy razem!”. „Widziałem na własne oczy, jak ucieka”. „Nie mógł tak postąpić. Nie mógł zostawić mnie i odejść” – nie może uwierzyć Narin. „Myśl co chcesz, ale ci ludzie są już blisko. Ja idę” – oznajmia mężczyzna i odchodzi. Załamana Narin upada na kolana. Gdy jednak słyszy głosy nadchodzących mafiosów, szybko podnosi się i biegnie w kierunku, w którym oddalił się jej kompan. Akcja wraca do teraźniejszości. Narin siedzi na ławce i zanosi się rzewnym płaczem. „Dlaczego? Dlaczego wróciłeś do mojego życia?” – pyta. Czy nieoczekiwany powrót dawnej miłości namiesza w życiu Narin? Co z jej małżeństwem z Kemalem? Obowiązuje całkowity zakaz kopiowania streszczeń na inne strony! Za łamanie praw autorskich grozi odpowiedzialność karna. Gość Kobieta Gość gość Gość Gość Gość Znowu zdradzona Gość Nnn Gość Rolka Gość gość Gość Znowu zdradzona Gość Anka277 Gość Pola Gość Znowu zdradzona Gość Anka277 Gość Anka277 Gość Gosc Gość Anka277 Gość Znowu zdradzona Gość pola Gość pola Gość pola Gość Anka277 Gość Znowu zdradzona Gość Anka277 Gość Znowu zdradzona Gość paula Gość paula Gość Anka277 Gość paula Gość paula Gość paula Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony Zaloguj się Posiadasz własne konto? Użyj go! Zaloguj się Szał ciał i dziecko wow! ta mężusia szuka, mogła jeszcze zacząć podczas karmienia bo cycki tu już w dupe poszły @up cooo ty gadasz, fajną ma dupę. Ek...........em 2014-03-20, 11:12 Takie małe dziecko i już łysieje. Tak to jest - zr*chała bachora ze swoim księciem który oczywiście jak w 90% przypadkach się ulotnił a teraz będzie się musiała zadowolić ochłapem faceta - bo który normalny weźmie dzieciatą? JesusChytrus napisał/a: Tak to jest - zr*chała bachora ze swoim księciem który oczywiście jak w 90% przypadkach się ulotnił a teraz będzie się musiała zadowolić ochłapem faceta - bo który normalny weźmie dzieciatą? @cys23+3 debili którzy do tego momentu dali piwo Przeczytaj komentarz, do którego odpisałeś jeszcze raz i jebnij sie w czoło. do zrobienia suka @rantaplan rust napisał/a: ta mężusia szuka, mogła jeszcze zacząć podczas karmienia bo cycki tu już w dupe poszły Ja rozumiem to tak, że miała wielkie cyce, jak to baby karmiące, ale wszystko jej zeszło w dupę, czyli że ma wielką. Autor podkreśla też, że lepiej wyglądała wcześniej niż teraz, bo z taką dupą ciężej jej będzie znaleźć mężusia. Lubię cycki, ale takie akurat w łapę, a nie bomby większe od mojej głowy. Za to jak jest mięska więcej na dupie (nie za dużo), to fajna amortyzacja jest. Myślę praktycznie. Jestem ekspertem, widziałem milion razy w internetach. @Byt Ale że co? An...........or 2014-03-20, 14:50 JesusChytrus napisał/a: Tak to jest - zr*chała bachora ze swoim księciem który oczywiście jak w 90% przypadkach się ulotnił a teraz będzie się musiała zadowolić ochłapem faceta - bo który normalny weźmie dzieciatą? Dokładnie, szkoda idiotów co są zdesperowani do tego stopnia by brać dzieciatą "wydmuszkę". Łożą hajs na nie swoje geny i bachora który i tak później wypali im z tekstem "nie jesteś moim ojcem" Ale oczywiście zaraz zlecą się jajniki* i paru frajerów co zacznie szczekać,że każdemu może zdarzyć się wpaść,że każdy może źle trafić i takie inne bzdury. *Zauważyliście,że dz**ki lubią się tłumaczyć? Żadna nie powie o sobie " jestem łatwą szmatą i zwyczajnie nie patrzę komu i kiedy daję" tylko "miałam pecha i to może zdarzyć się każdemu! " Tak się zastanawiam, trochę już żyję na tym świecie trochę też widziałem i k***a jeszcze nigdy nie poznałem takiej typowej szmaty... jestem ciekaw od czego to zależy od tego że one ciągną do ludzi im podobnych czy po prostu wielkie pie**olenie internetowe jakie to są złe jacy to ci faceci są wk***ieni bo jeszcze nie zaznali smaku brzoskwinki... Antalor napisał/a: Dokładnie, szkoda idiotów co są zdesperowani do tego stopnia by brać dzieciatą "wydmuszkę". Łożą hajs na nie swoje geny i bachora który i tak później wypali im z tekstem "nie jesteś moim ojcem" Ale oczywiście zaraz zlecą się jajniki* i paru frajerów co zacznie szczekać,że każdemu może zdarzyć się wpaść,że każdy może źle trafić i takie inne bzdury. *Zauważyliście,że dz**ki lubią się tłumaczyć? Żadna nie powie o sobie " jestem łatwą szmatą i zwyczajnie nie patrzę komu i kiedy daję" tylko "miałam pecha i to może zdarzyć się każdemu! " Czyli kobieta z dziećmi którą zostawił chłop, bo zar*chać to ok, ale brać odpowiedzialność to już nie, to ta kobieta nie ma prawa być szczęśliwa? Jaki ty k***a poj***ny jesteś, mam nadzieję, że kiedyś zdarzy ci się wpadka i ta wydmuszka podrzuci ci dzieciaka. Wychowuj go sam i zobacz jak to fajnie. Kobiety też nie chcą się zajmować cudzymi bachorami An...........or 2014-03-20, 16:41 Browaryt napisał/a: Tak się zastanawiam, trochę już żyję na tym świecie trochę też widziałem i k***a jeszcze nigdy nie poznałem takiej typowej szmaty... jestem ciekaw od czego to zależy od tego że one ciągną do ludzi im podobnych czy po prostu wielkie pie**olenie internetowe jakie to są złe jacy to ci faceci są wk***ieni bo jeszcze nie zaznali smaku brzoskwinki... Popracuj sobie sezonowo w jakiejś imprezowni w mieście "turystycznym" to poznasz hurtowo. A nie, sorry ja tylko hejtuję, bo nie zaznałem smaku brzoskwinki @Stick ile według ciebie jest KOBIET które oszukał i zostawił facet? A ile jest takich co dawało dupska na prawo i lewo, nie myśląc komu i w końcu zaszło? Bo według mnie, to raczej więcej tępych dupodajek niż oszukanych, biednych i skrzywdzonych. Trzeba myśleć komu, gdzie i jak się obrabia gałę a nie potem ryczeć,że zły chłop zostawił. Nie neguję,że zdarzają się faceci co kobiety oszukują i są sk***ysynami, pozując na odpowiedzialnych i kochających dopóki się dziecko nie pojawi, ale większość lasek jest sam sobie winna. Przykład dalszej znajomej - była z facetem który miał laskę i dziecko które zostawił. A ona mu wierzyła,że z nią inaczej bo ją kocha. Jak się pojawił bękart to tatusiek się oczywiście rozpłynął. I co, może mam takiej idiotki żałować? A może jeszcze takich, co lubią zasmakować w czarnym albo ciapatym ciasteczku? Antalor napisał/a: Popracuj sobie sezonowo w jakiejś imprezowni w mieście "turystycznym" to poznasz hurtowo. A nie, sorry ja tylko hejtuję, bo nie zaznałem smaku brzoskwinki @Stick ile według ciebie jest KOBIET które oszukał i zostawił facet? A ile jest takich co dawało dupska na prawo i lewo, nie myśląc komu i w końcu zaszło? Bo według mnie, to raczej więcej tępych dupodajek niż oszukanych, biednych i skrzywdzonych. Trzeba myśleć komu, gdzie i jak się obrabia gałę a nie potem ryczeć,że zły chłop zostawił. Nie neguję,że zdarzają się faceci co kobiety oszukują i są sk***ysynami, pozując na odpowiedzialnych i kochających dopóki się dziecko nie pojawi, ale większość lasek jest sam sobie winna. Przykład dalszej znajomej - była z facetem który miał laskę i dziecko które zostawił. A ona mu wierzyła,że z nią inaczej bo ją kocha. Jak się pojawił bękart to tatusiek się oczywiście rozpłynął. I co, może mam takiej idiotki żałować? A może jeszcze takich, co lubią zasmakować w czarnym albo ciapatym ciasteczku? W takim wypadku jest 50:50 bo facet zawsze może odmówić takiej dupodajce. Jednak uwaga, on tego nie robi. r*cha co popadnie i się ulatnia. A później pie**oli się, że to tylko wina baby. A co cię obchodzi kto z kim do wyra lata. Jak faceci oglądają się za fajnymi dupkami z Brazylii czy innego Papalandii to jest super, jak laska znajdzie ciemnoskórego to ryk i wyzwiska. Zajmijcie się k***a własnym życiem, zamiast obrabiać dupe każdemu kogo widzicie. © 2007-2022. Portal nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów i komentarzy zamieszczonych przez użytkowników jest przeznaczony wyłącznie dla użytkowników pełnoletnich. Musisz mieć ukończone 18 lat aby korzystać z • FAQ • Kontakt • Reklama • Polityka prywatności • Polityka plików cookies

facet mnie oszukał i zostawił