Wczoraj jednak Beata otrząsnęła się z szoku i… doszła do budujących wniosków. Paweł ją kocha, ale boi się tej miłości, więc pewnie poderwał na wakacjach jakąś przypadkową panienkę jako antidotum na uczucie do niej. MMS-a wysłał, żeby wzbudzić w niej zazdrość. Jak wróci, to wszystko się wyjaśni.
Jak waszym zdaniem poznac ze sie kogos naprawde kocha? J.w.p. To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać. 1 ocena Najlepsza odp: 100%. 0. 0. odpowiedział (a) 27.05.2011 o 19:37: Zobacz 7 odpowiedzi na pytanie: Jak waszym zdaniem poznac ze sie kogos naprawde kocha?
Pocieszanie kogos nie polega na powtarzaniu mu: "Samotność jest straszna, widzę co was omija ", "Kiedy rano budzicie sie ale nie wiecie poco bo niema nikogo kogo byście obchodzili.", "Pusty
Czasem zyskujemy po prostu świetnego przyjaciela. O drugiej połówki oczekuje się czegoś więcej, niż tylko wspólnych pogaduch o książkach czy podróżach. W związku liczą się także cechym takie jak lojalność, zaufanie, czy pomoc drugiej osobie bez względu na sytuację. Jednak jak znaleźć tę jedyną i wyjątkową osobę?
RANDKOWANIE GDY MASZ 20 LAT VS 30 LAT. Watch on. Szukasz Tego Jedynego? Kliknij tutaj i sprawdź, jak go znaleźć! Czy to znaczy, że randkowanie po 30 staje się trudniejsze? Zależy, jak na to spojrzeć. Z pewnością ma swoje wyzwania i problemy, ale ma też wiele pozytywnych aspektów.
Jeśli zastanawiasz się, jak poderwać dziewczynę przez Facebooka lub w jaki sposób zagadać do chłopaka, który ci się podoba, wysłanie zaczepki może być dobrym początkiem. Jak zaczepić kogoś na na telefonie, a jak na komputerze? W ten sam sposób. Zaloguj się na swoje konto na Facebooku w aplikacji mobilnej lub przez przeglądarkę.
. Najlepszym kapitałem, który możemy wnieść do każdej relacji, jest dobra samoocena, czyli życzliwy obiektywizm w stosunku do siebie. Tylko jak sprawić, by obraz samego siebie zawierał więcej pozytywów niż negatywów? Sprawdźmy. Wyobraźcie sobie taką sytuację: znowu jesteście dziećmi, wracacie ze szkoły do domu, a w dzienniczku widnieją dwie oceny – szóstka z geografii i dwójka z matematyki. Na czym skupiają się rodzice? Zdecydowana większość na dwójce z matematyki. "Co z ciebie za leń? Czy ty naprawdę nie możesz nauczyć się liczyć?" - pytają. Twoja szóstka z geografii przestaje cokolwiek znaczyć, bo przesłonił ją całkowicie cień niezadowolenia z dwójki. Taki model wychowania wpływa na to, co myślimy o sobie, co sądzimy o własnych zaletach i niedoskonałościach, talentach i deficytach. Sprawia, że potem w dorosłym życiu to co przychodzi nam lekko i bez wysiłku, to co się udaje, to w czym jesteśmy dobrzy, wydaje się nieistotne w obliczu tego, czego nie potrafimy. Podobnie rzecz się ma z wyglądem. Co z tego, że mam zgrabne nogi, piękne włosy i oczy skoro mój nos jest zbyt zadarty albo za duży? I co mi z pięknych rysów twarzy skoro mam nadwagę albo za mały biust? Takie niesprawiedliwe oceny sprawiają, że całą uwagę skupiamy na tym, co chcielibyśmy ukryć lub zmienić. Tymczasem najlepszym kapitałem, który możemy wnieść do relacji (każdej), jest dobra samoocena, czyli życzliwy obiektywizm w stosunku do samego/samej siebie. A więc jak sprawić, by obraz samego/samej siebie zawierał więcej pozytywów niż negatywów? Przyjrzyj się sobie bez fałszywej skromności. 1. Popraw wizerunek Wygląd. Bardzo często on właśnie budzi nasze zastrzeżenia. Chcielibyśmy być wyżsi, szczuplejsi, mieć gdzieś mniej centymetrów, a gdzieś więcej. Niektóre osoby bardzo niezadowolone ze swojego wizerunku uważają, że nic nie da się z tym zrobić. Ale to nie jest prawda. Pracuję aktualnie przy realizacji programu o metamorfozach jako trenerka rozwoju osobistego. Przyglądam się temu, jak kopciuszki zamieniają się w piękne królewny i to bez pomocy czarodziejskiej różdżki. Jeśli uważacie, że styliści pracowicie maskują ich niedoskonałości, to jest to tylko mała część ich zadania. Głównie koncentrują się na atutach. Czasem trzeba strojem zmienić proporcje, aby wyeksponować coś, co zostało niepotrzebnie ukryte, wydobyć talię, pokazać piękną kobiecą sylwetkę, która nawet w rozmiarze sporo większym niż 40 staje się po prostu atrakcyjna. Kiedy indziej istotna okazuje się zmiana koloru włosów, fryzury, dobrze dobrany makijaż. Uwierzcie mi, że przemiany były spektakularne. I nie było w nich niczego, co nie jest dostępne dla zwykłego śmiertelnika. A więc? Jeśli jesteś niezadowolony z tego, jak się prezentujesz, zamiast narzekać - zainteresuj się zasadami właściwych proporcji i kompozycji ubrań, zacznij świadomie wybierać ciuchy, w których wyglądasz dobrze i jest ci w nich do twarzy, ucz się doboru kolorów, fryzur itp. Jeśli jest to dla ciebie naprawdę trudne, poproś o radę stylistę lub choćby dobrą koleżankę, której wizerunek ci się podoba. 2. Rób to, co działa Nie każdy jest wspaniałym gawędziarzem sypiącym zabawnymi anegdotami jak z rękawa. Ale to jeszcze nie oznacza, że na randce będzie nudno. Wystarczy, że zastanowisz się nad tym, co w twoim przypadku jest atutem, a co nim nie jest. Gdy już to wiesz: - rób to co działa, co jest pomocne - jeśli coś nie działa, nie rób tego, rób coś innego (jest to zasada stosowana w Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach, którą z powodzeniem można zastosować w przypadku, gdy chcesz poprawić swoje wyniki w jakiejś sytuacji) Przykład? Jesteś trochę nieśmiały i trudno ci na pierwszym spotkaniu rozwinąć skrzydła? Nie staraj się za wszelką cenę być błyskotliwy i dowcipny, bo pewnie nie będziesz z siebie zadowolony. Ale może za to jesteś dobrym słuchaczem albo znasz miejsce, w którym podają fantastyczne kremówki? Zaproś tam swojego gościa i pozwól mu mówić. 3. Poznaj swoje predyspozycje Nie chodzi mi o matematykę ani talent do języków obcych, ale specyficzne cechy, które wyróżniają cię z tłumu. Znajomość tych cech bardzo ci pomoże nie tylko w randkowaniu, lecz także w myśleniu o przyszłości, planowaniu swojego życia. Myślę tutaj o cechach takich, jak np. empatia, odkrywczość, optymizm, wspieranie innych w rozwoju, integrowanie ludzi, wiara w siebie itp. Oto przykłady specyficznych cech (wyróżniono ich aż 34) z książki i "Teraz odkryj swoje silne strony": "Nawet jako dziecko, pomimo iż byłem bardzo nieśmiały, zawsze starałem się zapraszać wszystkich do wspólnej zabawy. Gdy wybieraliśmy w szkole członków drużyn, nigdy nie chciałem, aby ktoś znalazł się poza moją grupą". To cecha integratora. Albo: "Wiem, że w swojej pracy jestem uważana za najspokojniejszą osobę. Gdy ktoś przychodzi i mówi – przygotowaliśmy zły plan, musimy do jutra wszystko zmienić – moi koledzy stają się nerwowi albo ich to paraliżuje. A ja lubię ten rodzaj presji, tę potrzebę natychmiastowej reakcji. To sprawia, że czuję, że żyję". To wypowiedź osoby z silnie zaznaczoną cechą elastyczności. Widzicie więc, że nawet takie - zdawałoby się nieistotne - drobiazgi okazują się naszą mocną stroną i są czymś, co nas wyróżnia. Świadomość tego wzmacnia nasze relacje i pomaga znaleźć swoje miejsce wśród ludzi. Polecam zainteresowanym tę (niestety trudną do zdobycia) książkę. Możesz także spytać osoby, które dobrze cię znają, co uważają za twoje mocne strony - mogą to być, np. przykłady sytuacji, w których świetnie sobie radzisz. Życzę wam dostrzeżenia mnóstwa swoich zalet :) Joanna Godecka Źródło:
A czy ciekawi cię, co myślą o tym kobiety? Jak one patrzą na facetów z odzysku? Co zrobić, by wrócić „do obiegu”? Oto kilka podpowiedzi, przygotowanych przez ekspertów serwisu specjalnie dla czytelników serwisu Podnieś poczucie własnej wartości - poznaj swoje atuty Zauważ, że dojrzały wiek to nie tylko tęsknota za czasem minionym. To także wiele cennych doświadczeń. Już wiesz, co masz do zaoferowania. Twoje życiowe wyobrażenia o samym sobie zostały zweryfikowane. Usiądź wygodnie z notesem i długopisem i wypisz to wszystko, z czego jesteś dumny, zadowolony, co u siebie cenisz, Mogą to być cechy charakteru, umiejętności, ale i cechy fizyczne. Bądź ich świadomy. Kobiety doceniają pewność siebie opartą na poczuciu własnej wartości - nie mylić z zarozumialstwem. To jest twój kapitał, który wnosisz do nowej relacji. Pracuj nad sobą - poznaj swoje wady charakteru Nie jesteś ideałem? Nie szkodzi. Ideały nie istnieją, a gdyby nawet - byłyby nudne. Zastanów się jednak, co z twoich przyzwyczajeń i cech charakteru może stanowić blokadę dla rozwoju nowej znajomości. Jeśli wiesz, co to takiego, neutralizujesz siłę ich wpływu. Jesteś nieśmiały, dawno nie otworzyłeś się przed żadną kobietą? Mając tego świadomość, zawsze możesz powiedzieć kobiecie – „wybacz, nie jestem zbyt wylewny, to nie znaczy, że mi się nie podobasz”. To naprawdę działa. Samoakceptacja to podstawa - polub samego siebie Kiedy bardzo zależy ci na znalezieniu partnerki i na zrobieniu dobrego wrażenia, czasem wypadasz gorzej, niż cię na to stać. To tak, jak w kultowym Kubusiu Puchatku - „Im bardziej Prosiaczek zaglądał do środka, tym bardziej Puchatka tam nie było”. Kiedy jest nam dobrze ze sobą, inni także czują się przy nas swobodni i zrelaksowani. Zastanów się, jakie osoby lubisz i dlaczego. Co sprawia, że ich towarzystwo dobrze na ciebie działa? Spróbuj przeanalizować ten mechanizm i… zastosuj go. Samoakceptacja i niewymuszona swoboda - to właśnie to! Nie próbuj wejść do tej samej rzeki Próba odnalezienia siebie na fotografiach sprzed lat to próba manipulacji… Panowie, którzy na portalach randkowych zamieszczają swoje lekko przeterminowane fotki, już na wstępie tracą wiarygodność. Nie wyglądasz tak samo, ale to nie znaczy, że gorzej. Dlatego spójrz na siebie uczciwie, ale życzliwie. I nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Taka gra sprawia, że obawiasz się konfrontacji. Co gorsza - kreując fałszywy obraz, gdy dojdzie do spotkania w realu, zwiększasz prawdziwe ryzyko rozczarowania z drugiej strony. Zaakceptuj swój wygląd i wiek Jeśli nie szukasz kobiety o połowę młodszej od siebie – miej świadomość, że twoja dojrzałość jest atutem. Twoja rówieśniczka – tak jak ty, szukająca w serwisie randkowym partnera na dłużej – zwróci najchętniej uwagę na kogoś, kto żyje w zgodzie ze swoją metryką. Atrakcyjny wygląd – jak najbardziej. Desperackie odmładzanie się – raczej nie. Znana z ciętego języka satyryczka Maria Czubaszek, komentując poczynania pewnego „coraz młodszego” prezentera telewizyjnego – powiedziała: „wolałam go, kiedy był starszy”. Uwierz, że z tym stwierdzeniem zgodzi się większość kobiet. Bądź zadbanym, dobrze zbudowanym facetem Oczywiście to wszystko nie oznacza, że masz prawo się zaniedbywać. Za dużo pracy, za mało ruchu? Jeśli czujesz, że twoje mięśnie straciły sprężystość - zadbaj o nie! Dbałość o ciało i muskulaturę, aby być dobrze zbudowanym facetem - to nie grzech! Kobiety cenią sobie u mężczyzn dobrą prezencję i kondycję. Z drugiej strony panowie nazbyt dumnie prężący muskuły wydają się, nam kobietom, zakochani głównie we własnym odbiciu. Dlatego nie musisz wyciskać z siebie ostatnich potów na siłowni. Dwa razy w tygodniu siatkówka, tenis, squash - to już wystarczy. Poszerz horyzonty Aby być interesującym dla nowo poznanej kobiety nie wystarczy opowiadać o, nawet najciekawszej, pracy. Zapewne, kiedy umawiałeś się z dziewczynami w swoich latach nastoletnich, aż iskrzyło od anegdotek, śmiechu i wygłupów. Teraz warto przeczytać kilka ciekawych książek, obejrzeć parę wartościowych filmów, wybrać się do teatru, na wystawę. Będziesz miał mnóstwo tematów do rozmowy, a twoje szare komórki tylko na tym zyskają. Zadbaj o powierzchowność Tak zwane pierwsze wrażenie na pierwszej randce przesądza o tym, czy jesteśmy przychylnie nastawieni do nowo poznanej osoby. Dlatego, zanim wyjdziesz z domu, zdaj sobie sprawę, jakie wrażenie robisz ty. Jeśli założysz garnitur, chcąc nie chcąc, stworzysz od razu pewien dystans związany ze strojem formalnym. Jeśli ubierzesz się zbyt swobodnie, możesz wydać się nonszalancki, szczególnie gdy kobieta włoży więcej starań w swój atrakcyjny wygląd. Dla ciebie. Dlatego ubieraj się na randki ze świadomością, jaki „komunikat” w ten sposób wysyłasz. Zmniejsz oczekiwania, zwiększ ciekawość Nigdy nie wiadomo, jak potoczy się pierwsza randka. Dlatego najlepiej wybrać się na nią z mniejszą dozą oczekiwań na rzecz ciekawości. Ta otwartość i prawdziwe zainteresowanie drugą stroną stwarza najlepsze warunki, by się poznać. Jeśli nawet nie zakochacie się w sobie, to jest szansa na dobre porozumienie i ciekawą znajomość. Każdy napotkany człowiek może czegoś cię nauczyć, zwiększyć twoje szanse na znalezienie miłości. Nie oceniaj, a nie będziesz oceniany Nie lubimy presji, którą stwarza konfrontacja z kimś nowym. Zadajemy sobie pytanie: a co będzie, jeśli się jej nie spodobam? Zmień swój punkt widzenia. To, czy kobieta zachwyci się tobą czy nie, nie zmienia w najmniejszym stopniu tego, kim jesteś. Nie masz na to wpływu. Ocena innej osoby nigdy nie będzie obiektywna. Skup się na swoim dobrym samopoczuciu, na tym, co masz do zaoferowania. Jeśli i ty powstrzymasz się od formułowania negatywnych ocen dotyczących drugiej strony, staniesz się w konsekwencji dużo swobodniejszy. Odnajdź fan… Kiedy spojrzysz na swoją sytuację jako na okazję do rozpoczęcia nowego etapu i otworzysz się na zmiany – zrozumiesz, że najlepsze przed tobą. To od ciebie zależy, co zrobisz z drugą połową twojego życia. Jeśli nauka nie poszła w las, twój kolejny związek powinien być jeszcze lepszy. Sformułuj swoje oczekiwania. Zdefiniuj, czego oczekujesz od życia i od partnerki. Wiedząc, czego i kogo szukasz, zwiększasz swoje szanse na sukces. Niektórzy z was z pewnością powiedzą: „przecież nie mam czasu na bieganie na randki”, „nie wiem, gdzie miałbym szukać potencjalnej partnerki”, „nawet, jeśli jakaś kobieta bardzo mi się spodoba, nie wiem, jak ją zagadnąć i rozpocząć znajomość”… W tym przypadku warto wziąć pod uwagę założenie profilu w serwisie randkowym, który jest wygodną i dostępną dla wszystkich formą nawiązywania nowych kontaktów. Serwisy randkowe - tam szukaj miłości po 40 Myślałeś o założeniu konta w serwisie randkowym? To dobry sposób na znalezienie miłości po 40-tce (i nie tylko). Poznaj 10 powodów, dlaczego warto randkować w sieci: Sam wybierasz, kogo chcesz poznać. Liczba potencjalnych partnerów jest nieograniczona. To ty określasz, jakie cechy powinna posiadać kobieta, z którą chcesz się związać. Możesz skorzystać z wyszukiwarki i znaleźć profile, wśród których odnajdziesz przyjaciółkę, kumpelkę, towarzyszkę wypraw lub miłość na całe życie. Wszystko zależy od ciebie. Randkując w sieci, oszczędzasz czas. W serwisach randkowych osoby gotowe na spotkanie z tobą są na wyciągnięcie ręki. Kiedy wchodzisz na swój profil, widzisz, kto interesujący założył właśnie konto, kto mieszka w twoje okolicy, z kim warto porozmawiać. Nie musisz opuszczać swego pokoju. Odległość nie ma znaczenia. Randki w sieci dostarczają ci przygodę i miłość do domu. Internet sprawił, że świat się skurczył. Możesz więc porozmawiać z fascynującą kobietą, która znajduje się tysiące kilometrów od ciebie. Innym razem może się okazać, że to „dziewczyna z sąsiedztwa” i wasze ścieżki spotkają się szybciej, niż myślisz. Brak ci pewności siebie? Tutaj, zanim dojdzie do bezpośredniego spotkania, oswoisz się z kobietą po drugiej stronie monitora i nabierzesz zaufania do siebie samego. Randki przez internet dają ci ten komfort, że nie musisz od razu stawać z nią twarzą w twarz. Możesz pisać niezobowiązujące maile, poruszać wiele tematów, mając czas na zastanowienie się, analizę tego, co chciałabyś przekazać. Rozmawiasz, kiedy chcesz. Dla flirtowania i poznawania pięknych kobiet w sieci każda pora jest odpowiednia. Tu możesz być z nimi w stałym kontakcie, o każdej porze. Czas nie ma tu znaczenia. Ważne są słowa, wymiana myśli, wzajemna fascynacja. Pokazujesz prawdziwego siebie. Nie szkodzi, jeśli nie masz twarzy z okładki kolorowego magazynu, lubisz sportowe ciuchy czy słuchasz muzyki innej niż wszyscy. Flirtowanie w sieci jest wolne od wszelkich stereotypów. Liczy się twoja niepowtarzalna osobowość i charyzma. Postaw na swoją indywidualność i spraw, by twój profil różnił się od innych, zachęcał do dłuższej wizyty, przeczytania opisu i nawiązania kontaktu! Tu jesteś bezpieczny. Jeśli zachowasz podstawowe zasady bezpieczeństwa, komunikujesz się anonimowo, posługując się specjalnie wybranym pseudonimem. Wysyłasz wiadomości, lecz nie musisz podawać swoich prywatnych danych. Oglądasz zdjęcia swojej wybranki, więc przed randką w realu wiesz, z kim masz do czynienia. Ty decydujesz o tempie znajomości. Możesz swobodnie pogłębiać nową znajomość tak, byś czuł się komfortowo. Nie musisz się spieszyć z deklaracjami. Nie musisz od razu umawiać się na randkę w realu. Zrobisz to, gdy będziesz gotowy. Zdobywasz nowych przyjaciół. Pod warunkiem, że nie traktujesz serwisu randkowego jako narzędzia, które znajdzie za ciebie żonę. Serwisy randkowe to zbiór wartościowych ludzi, z którymi warto nawiązać kontakt, zaprzyjaźnić się, umawiać na wspólne wypady. Pamiętaj o zasadzie "nic na siłę" - zwłaszcza, jeżeli chodzi o budowanie związku - to naprawdę dobry krok ku temu, by być szczęśliwym i cieszyć się życiem. To po prostu działa. W sieci i w prasie można przeczytać wiele historii osób, które poznały się właśnie w serwisie randkowym. Sam na pewno też znasz takie osoby albo gdzieś o nich czytałeś. Dlaczego więc nie spróbować? Życzę wam, panowie, dużo szczęścia w miłości Joanna Godecka Materiał przygotowany przez serwis
Witajcie. Czy wiecie gdzie i jak człowiek po 30-stce może poznać nowych znajomych? Niedawno stuknęło mi 32 lata i praktycznie nie mam znajomych. Zaczęło się to tuż przed 30-stką, kiedy to ludzie zaczęli się hajtać, wyjeżdżać do innych miast lub za granicę i kontakty albo słabły, albo się wręcz urywały. Efekt jest taki, że już od jakichś 2 lat praktycznie nie mam znajomych, bo nikogo nie ma w moim otoczeniu, a kontakt wirtualny z dawnymi znajomymi przez neta mi nie wystarcza. Czuję się nieraz fatalnie – piątek po pracy, a potem weekend, a ja nawet nie mam z kim pójść na przysłowiowe „piwo” lub przejść się w jakieś góry, czy nawet pójść z kimś do głupiego kina. Jeszcze gorzej wygląda sprawa z koleżankami, bo te powychodziły za mąż lub mają już dzieci i kompletnie zniknęły dla świata. Dobrze radzę sobie z samotnością, ale wiadomo, że fajnie by było pójść do kogoś, z kimś lub z kimś gdzieś itp. Gdzie poznać nowych znajomych? Próbowałem już różnych sposobów, ale na razie nic nie wychodzi…
Temat dzisiejszego wpisu chodzi za mną już od jakiegoś czasu. To wszystko za sprawą presji środowiska, jaką zaczęłam na sobie odczuwać. Wiem, że wiele osób czuje się podobnie, dlatego postanowiłam poruszyć ten temat. Tak się składa, że skończyłam już 30 lat i nie mam męża, ani dzieci. Ba! Nie mam nawet chłopaka. I co gorsza nie robię nic, żeby go sobie znaleźć. Jak Ty się starasz, że dalej jesteś sama? Wiele osób nie potrafi tego zrozumieć. Ostatnio ciągle słyszę od różnych osób komentarze skierowane w moją stronę typu: „Jak Ty się starasz, że dalej jesteś sama?” „Powinnaś zająć się w końcu czymś pożytecznym, zamiast pisać tego bloga. Po co Ci to? Lepiej zalogowałabyś się na jakimś portalu randkowym i zaczęła sobie szukać męża, zamiast tracić czas.” „Chcesz doradzać innym, a sama nie potrafisz ułożyć sobie życia” „Jak będziesz tak przebierać facetach to nikt Ci nie zostanie.” „Facet jak facet, ale w Twoim wieku to przynajmniej powinnaś być już matką. Znajdź sobie jakiegoś faceta z dobrymi genami i zrób sobie z nim dziecko.” Jak widać, żyjemy w świecie, w którym rządzą stereotypy. Jeśli ktoś odbiega od „normy” musi liczyć się z tym, że inni zaczną go krytykować oraz udzielać mu mądrych rad. Niestety te osoby w ogóle nie zdają sobie sprawy, jak wielką wywierają presję. Mnie tego typu komentarze sprawiają czasem przykrość, ale na szczęście nie mają wpływu na moje wybory. Jednak nie każdy ma w sobie wystarczająco dużo siły, żeby poradzić sobie z taką presją. W ten sposób wiele osób zaczyna na siłę szukać związku lub popada w kompleksy i zaczyna czuć się niepełnowartościowym. Bo mam wrażenie, że wiele osób wartość człowieka mierzy właśnie tym, czy posiada się drugą połówkę lub dzieci. Jeśli ich nie masz, to oznacza dla nich, że coś jest z Tobą poważnie nie tak. Tego typu komentarze skłoniły mnie do refleksji. Zaczęłam zastanawiać się, skąd w ogóle bierze się to, że człowiek, który w młodym wieku nie założył rodziny jest postrzegany jako ktoś gorszy. Wielu myśli też, że bycie samemu sprawia, że jest się zgorzkniałym i nieszczęśliwym. Czy bycie singlem jest fajne? Mam 30 lat i jestem sama, jednak nie czuję się z tego powodu gorsza ani nieszczęśliwa. Wręcz przeciwnie. Czuję się szczęśliwą i zadowoloną z życia kobietą. Mam swoje pasje, w których się realizuję i które sprawiają mi mnóstwo satysfakcji. Mam przyjaciół, rodziców, znajomych, osoby, z którymi mogę spędzać czas i na których mogę liczyć. Jestem wdzięczna za wszystko co mam i potrafię cieszyć się małymi rzeczami. Czy fakt, że aktualnie jestem sama ma być powodem do bycia nieszczęśliwą? Uważam, że absolutnie nie. Czy jest mi dobrze samej? Tak, jest mi dobrze. Ale to wcale nie znaczy, że teraz zacznę się mądrzyć i promować singielskie życie. Nie taki jest cel tego wpisu. Wręcz przeciwnie. To, że dobrze czuję się będąc singielką nie oznacza, że uważam, że mężczyzna nie jest mi do niczego potrzebny. Absolutnie nie. Ja również chciałabym spotkać miłość i założyć rodzinę. Praktycznie każdy z nas w którymś momencie życia zaczyna pragnąć stabilizacji i myśli o założeniu rodziny. To jak najbardziej naturalne. Tylko czy fakt, że przekroczyło się magiczną granicę wieku, ma być powodem do tego, żeby porzucić swoje cele, marzenia i pasje, i całą swoją uwagę skupić na szukaniu miłości? Czy to, że zegar biologiczny tyka, ma być powodem do tego, żeby zrobić sobie z kimś dziecko, tylko po to, żeby nie być samemu? Czy na tym polega rodzicielstwo? Wykorzystaj ten czas jak najlepiej Nauczyłam się, że w życiu nie ma nic na zawsze. Ludzie przychodzą i odchodzą, podobnie jest z miłością. Nie ma gwarancji na wieczną miłość i związek do końca życia. Poznanie kogoś dziś wcale nie da Ci gwarancji, że będziesz z tą osobą już na zawsze. Ten związek może równie dobrze zakończyć się za rok, dwa czy dziesięć lat. I co wtedy? Więc czy warto się tak spinać? Czy warto ulegać presji? Czy warto wiązać się z kimś, kogo nie kochasz, albo z pierwszą lepszą osobą, która będzie Tobą zainteresowana tylko po to, żeby kogoś mieć? Czy ktoś, kto jest sam nie może być szczęśliwy? Moim zdaniem to nie jest rozwiązanie. Wręcz przeciwnie. Bycie samemu może być jednym z lepszych okresów w naszym życiu. To czas, kiedy możemy zadbać o relację z samym sobą. Możemy lepiej poznać siebie, przepracować swoje problemy i uświadomić sobie, czego chcemy w życiu. To okres, kiedy możemy zadbać o siebie, kiedy możemy się rozwijać, poświęcać czas swojej pasji. To niezależność i wolność, którą warto wykorzystać, bo w którymś momencie możemy za nią zatęsknić. Warto nauczyć się korzystać z tego co mamy w tej chwili i czerpać z tego przyjemność. To oczywiście nie stoi na przeszkodzie temu, żeby poznawać nowych ludzi czy umawiać się na randki. Jednak uleganie presji może sprawić, że dokona się błędnych wyborów. Wiele osób z tego powodu wiąże się z kimś, kogo nie kocha, licząc na to, że uczucia przyjdą z czasem. Albo wchodzą w związek z kimś, bo on w końcu „nie jest taki zły”. Albo po prostu wiążą się z kimś tylko dlatego, że ktoś się nimi zainteresował, a boją się, że nikt inny już się nie pojawi w ich życiu. Jak to się kończy? Bardzo często bolesnym rozczarowaniem, rozstaniem lub męczeniem się ze sobą w obawie przed zostaniem znowu samym. Boisz się zaangażować? W życiu wszystko ma swój czas i swoje miejsce. Nie ma sensu na siłę tego przyspieszać. Oczywiście popadanie w skrajności i totalne zamykanie się przed miłością i zaangażowaniem też nie jest rozwiązaniem. Sama wiem z doświadczenia, że będąc przez dłuższy czas singlem, można poczuć się dobrze i bezpiecznie. W związku otwieramy się na drugą osobę i pokazujemy swoje słabości, przez co jesteśmy bardziej podatni na zranienia. Będąc samemu nie ma tego problemu. A to daje złudne poczucie bezpieczeństwa i ochrony przed cierpieniem. Warto zadać sobie pytanie, czy to, że jesteś singlem nie wynika przypadkiem z tego, że podświadomie boisz się zaangażować lub odczuwasz lęk przed zranieniem? Czego pragniesz w związku? Wiele razy słyszę, że z wiekiem będzie mi coraz trudniej kogoś znaleźć, bo będę miała coraz wyższe wymagania. I owszem, zgodzę się z tym, że im jesteśmy starsi tym trudniej wejść w związek. Jednak wynika to głównie z tego, że wiemy już czego chcemy od życia i od związku. A przynajmniej doskonale wiemy, czego nie chcemy. Wiemy, na co możemy sobie pozwolić, a jakie zachowania są dla nas nieakceptowalne. Ja dziś już doskonale wiem, że w związku bardzo ważne jest dla mnie posiadanie wspólnych zainteresowań, zbliżonych wartości oraz podobnego spojrzenia na świat. Wiem, jak ważne jest dla mnie wzajemne zrozumienie i wsparcie. Wiem, że pragnę przy mężczyźnie czuć się kochana i bezpieczna. Kiedyś próbowałam tworzyć związki bez tego, jednak nauczyłam się, że nie można budować niczego trwałego, jeśli nie ma się solidnych fundamentów. Co z tym księciem z bajki? Posiadanie wymagań i fakt, że wie się, czego się chce kojarzy się z jednym. Ona czeka na księcia z bajki! No cóż, tak się składa, że niekoniecznie. Każda z nas ma w głowie obraz idealnego mężczyzny. To fakt. Podobnie jak każdy mężczyzna ma w głowie obraz idealnej kobiety. Jednak tych, które czekają na tego przysłowiowego księcia jest naprawdę niewiele. A to dlatego, że kobieta, która ma już jakieś doświadczenia doskonale wie, że ten książę po prostu nie istnieje. Nie istnieje, bo nie ma na świecie idealnego mężczyzny. Podobnie jak nie ma kobiety idealnej. Każdy z nas ma swoje zalety i wady. I z wiekiem jesteśmy tego coraz bardziej świadomi. Najważniejsze to nauczyć się akceptować te drugie. I nie próbować na siłę zmieniać swojego partnera. Jednak jeśli z jakichś względów nie potrafimy tego zrobić czasem lepiej sobie po prostu podziękować. Związek to nie tylko motylki w brzuchu, ale też prawdziwe życie, problemy, wzajemne kompromisy. Zbudowanie trwałej relacji wymaga wzajemnej pracy, wzajemnego starania się, wzajemnego szacunku i zrozumienia. Bycie singielką po 30-tce nie jest wcale łatwe. Trzeba liczyć się z komentarzami i naciskami ze strony bliskich. Do tego każda z nas ma świadomość tego, że wolnych facetów jest coraz mniej, a nam już dawno minął najlepszy pod względem biologicznym czas do rodzenia dzieci. Mimo to nie dajmy się zwariować. Czasem warto poczekać na miłość trochę dłużej, ale wybrać właściwie. Związać się z kimś, z kim będziemy czuć się lepiej niż samemu. Z kimś, kto będzie dodawał nam energii do działania i będzie sprawiał, że będziemy czuły się kochane. Taka miłość najczęściej trafia się zupełnie przypadkiem. Oczywiście czasem można jej trochę pomóc, chociażby wychodząc w miejsca, w których można spotkać osoby o podobnych zainteresowaniach 😉 Najważniejsze, żeby nic nie robić na siłę, albo tylko po to, żeby zadowolić innych. W końcu nasza wartość to nasza osobowość i to, kim jesteśmy, a nie fakt posiadania przy sobie partnera. Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego działania strony, korzystania z narzędzi analitycznych, zapewniania funkcji społecznościowych oraz systemu komentarzy. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Polityka prywatności
44 Упс, страница не найдена К сожалению, запрашиваемая страница не существует. Назад
jak kogos poznac po 30